Translate

sobota, 1 września 2012

Rozdział 24

***z perspektywy Karoliny***

Nialla obrzerającego się pizzą .

-Cześć Niall ! Nic się nie zmieniłeś-przyznałam z sarkazmem.

-No dzięki - powiedział przymrużając jego śliczne błętkitne jak morze paczałki.

-No już . Nie fochaj się ! - podeszłam i go przytuliłam . W tym momencie weszli Judyta I Harry
z moimi walizkami. 

***z perspektywy Harrego***

Ej ! O co tu chodzi . Przecież chłopaki mieli zorganizować przyjęcie . Poszedłem do kuchni do Louisa.

-Stary , a co z imprezą ? - wyszeptałem.

Też miło mi Cię widzieć , Harry - powiedział - Nie wyrobilismy się z czasem . 

-Nie wyrobiliście się ?! No i co teraz . Miała być impreza , a goście ? - zaptałem z wyrzutem.

- Spokojnie . Za dziesięc minut przyjdą ...

-No ale...-przerwałem mu.

-Daj mi dokończyć ! Za dziesięć minut przyjdą goście . Karolina pewnie pójdzie teraz się przebrać i wykąpać , a my w tym czasie urządzimy salon . Wszystko jest napoje , alkochol , chipsy , crackersy , żelki , muzyka ... i marchewki ... ale to dla mnie . Wystarczy tylko przestawić meble w salonie i wnieśc tam jedzenie . -powiedział i pokazał mi swoje białe ząbki . 

-I za to Cię lubię , stary ! - powiedziałem i poczochrałem go po włosach .

***z perspektywy Judyty***

Harry podszedł do mnie i wytłumaczył mi plan. 

-Karolina , nie chciałabyś może spędzić miłej kąpieli w jacuzzi na tarasie na górze z Zaynem ?-powiedziałam i poruszyłam brwiami.

-Co?!-krzyknął i wychylił głowę z kuchni Zayn.

-Dobre - szepnął mi Harry do ucha . 


-No pewnie -powiedziała Karolina , wstała , podeszła do Zayna ,pocałowała go  i trzymając go za kaptur od bluzy poszli na górę ,  a raczej ona go za sobą ciągnęła.xD 

-No to ich mamy z głowy - powiedział Louis wychodząc z kuchni. 

-To co robimy szefie ?  - powiedziałam z Harrym i ustawiliśmy się przed Marchewkowym na baczność salutując . Po chwili przyszli jeszcze Liam ,Niall i Szymon.

-Ty -wskazał na Nialla masz ustawić jedzenie w salonie . Ustawić nie zjeść ! -Niall się oddalił-Ty - wskazał na Liama- Masz wartę i stoisz przed drzwiami , żeby nikt z gości nie dzwonił , bo Karolina się zorientuje . -Liam wybiegł przed domWy - pokazał i zaczął nam (mnie i Hazzie )machać palcem przed twarzami -Coż ... pomóżcie mi i zacznijcie przestawiać meble na bok , aby na środku było więcej miejsca do tańca . 

Każdy wziął się do pracy i robił to co kazał im Lou . Skończyliśmy w 15 minut. Po 20 minutach przyszli wszyscy zaproszeni . Z głośników zaczęła lecieć muzyka.

***z perspektywy Karoliny***

-Czy Ty też słyszysz muzykę ?-zapytałam Zayna siedząc w wannie.

-Tak . Może chodzmy to sprawdzić.

Wyszliśmy z jacuzzi ubraliśmy się , ja ogarnęłam mój ogólny stan . Zrobiłam lekki jak zawsze makijaż i zeszlismy na dół . 

-Niespodzianka !!!-krzyknęło chyba z 30 osób łącznie z Louisem , Liamem , Zaynem, Niallem , Harrym i Judytą . 

-Niespodzianka-powiedział Zayn stojący koło mnie .

Zaczęlam płakać jak głupia, ze szczęścia . Przytuliłam mojego chłopaka i podeszłam do mojej piątki głuptaków i spytałam .

-Wy to wszytko urządziliście ?

-Nieeeeeee ... -powiedział śmiejąc się Lou . Przytuliłam każdego z nich z osobna i powiedziałam 

-Dziękuje - krzycząc na cały dom do wszystkich gości . 

-A,więc impreza czas zacząć !-krzyknął Louis . 
________________________________________________________________________
Siemm Directioners !!
Mam nadzieję , że wam się podoba . ;) Opinie zostawiajcie w komciiach i biorąc udział w ankiecie w prawym górnym rogu . pozdrowionka <3 /Marchewa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz