Translate

piątek, 31 sierpnia 2012

Rozdział 23

Następnego dnia wstałam o 11 . Nie budząc Harrego poszłam do naszej wspólnej łazienki , wzięłam prysznic umyłam zęby i się ubrałam w to(drugie od dołu ) .Zeszłam na dół . 

-''Cześć Szymon ''-powiedziałam podchodząc do chłopaka po polsku .

-''Cześć . Ty jak zwykle coraz piękniejsza '' -powiedział i mnie mocno przytulił . 

-Good joke- okey chłopaki! A więc , to jest Szymon -powiedziałam do naszych cymbałów - I Szymon to są wariaci . 

Po tych słowach spojrzeli na mnie wrogo przywitali się z Simonem (tak go nazywali) i zaczęli mnie gonić po całym domu . Mijając moją i Harrego sypialnię , mój ukochany wyszedł , a ja schowałam się  za nim .

-Co tu sie dzieję ? - powiedział zachrypniętym i zaspanym głosem Harruś.

-Nic . Jeszcze się policzymy Judyta . -powiedział Louis i zszedł z resztą na dół .

-Kocham Cię -powiedziałam i wtuliłam sie w plecy Harrego . 

-Ja Ciebie też , skarbie . -powiedział i zeszliśmy na dół .Zapoznał się z Szymonem . Zjedliśmy śniadanie .

-Dziękuje , ale ja już nie mogę - powiedziałam kierując się do naszego kucharza czyli Liama.

-Jedz ! Musisz mieć siłę dzisiaj . Przecież impreza się niedługo zacznie .-powiedział przyjaźnie lecz stanowczo .


-Jak nie chcę to ja mogę zjeść ... -wyszeptał Niall . Razem z Niallerem zrobiliśmy słodkie oczka.


-No dobra -poddał się Liam.

-Jest ! -powiedziałam i przybiłam z blondaskiem piątkę .

Po śniadaniu pojechaliśmy z Hazzą do szpitala . Była 12.20 . Na miejsce dotarliśmy po 15 minutach wolnej jazdy . Weszliśmy do sali Karolinki i się z nią przywitaliśmy . Zaczęła się pakować i zarazem rozmawiać z nami .


***z perspektywy Zayna***

Louis właśnie wyszedł . Liam został , żeby ogarnąć mieszkanie i obdzwonić wszystkich znajomych . Ja zacząłem przeglądać płyty  i laptopa Harrego w poszukiwaniu jakiejś fajnej muzyki . 

***z perpektywy Karoliny***

Kiedy spakowałam wszystkie rzeczy wyszliśmy ze szpitala i skierowaliśmy się domu . Po 15 minutach dotarliśmy na miejsce . Wysiedliśmy z samochodu .Ja poszłam już w stronę drzwi , a Harry i Judyta wyciągali moje walizki z auta . Kiedy otworzyłam drzwi zobaczyłam ...
________________________________________________________________________
Hejjja !!!! 
Przepraszam Was naprawdę bardzo , bardzo , że nie dodawałam rozdziałów przez tak długi czas . Nie miałam weny i zabardzo czasu . No wiecie wakacje to spotykałam się z koleżankami .  Jeszcze raz przepraszam  /Marchewa ;***

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz