Włącz to zanim zaczniesz czytać : http://www.youtube.com/watch?v=X9kcBpfPGew
-Ja też Cię przepraszam skarbie-powiedziałam i go pocałowałam.
Oczywiście nie obeszło się bez ochów i achów . Właśnie wywieźli na noszach Karolinę z sali operacyjnej . Operacja się powiodła i wszystko będzie okej musi się jeszcze tylko wybudzić ze śpiączki. Nareszcie wszystko się naprawiło . Karolina będzie jeszcze musiała tydzień zostać na obserwacji , a potem będzie można zabrać ją do domku . Cieszę się , że pogodziłam się z Harrym . Taka chwilowa sprzeczka nie może zniszczyć naszego związku . Lekarze powiedzieli , że możemy iść do domu , bo Karolina wybudzi się dopiero jutro . Louis ,Zayn .Liam i Niall wrócili , ale ja chciałam zostać .
-Kochanie możesz iść do domu ja tu zostanę -powiedziałam przyłożyłam moje czoło do jego czoła.
-Nie pozwolę , abyś siedziała tu sama . Zostaję z Tobą -powiedział i się uśmiechnął .
Przez cały wieczór rozmawialiśmy , ale po 3 zasnęłam wtulona w niego . Leżeliśmy na kanapie , która była w sali Karoliny. Obudziłam się , ale bez Hazzy przykryta cieplutkim kocem , który nim pachniał . Kocham jego zapach . Może wydaję się to trochę głupie , ale zamknęłam oczy i wtulona w ten koc myślałam o nim .
-Dzień dobry księżniczko ! - powiedział Harry wchodząc do sali z pełną tacą jedzenia .
-Cześć - powiedziałam i do niego podeszłam . Pocałowałam go w policzek - Skąd Ty masz tyle żarcia ?!
-Ma się swoje sposoby . Dla Ciebie mogę załatwić wszystko .-odłożył tacę na stolik .
-Nawet błękitnego jednorożca ?-zbliżyłam się do niego na kilka minimetrów .
-A chcesz jednorożca ?- spytał
-Tak ! -powiedziałam i zaczęłam się śmiać . Harry przytaknął głową i wyszedł z sali z podejrzanym uśmieszkiem . usiadłam na kanapie . Przysunęłam stolik i zaczęłam jeść grzanki. Nagle wrócił Harry z rękami z tyłu .
-Co tam masz ? - zapytałam i wybuchnęłam śmiechem
-A nic nic ... -powiedział Harry , uśmiechnął się i popatrzał na czubki swoich butów.
-Pokaż - powiedziałam
-Nie ! Harry wybiegł , śmiejąc się przy tym z sali , a ja za nim . Biegaliśmy po całym szpitalu , dostarczając pacjentom rozrywki . W końcu Hazza się zmęczył i położył się się na ziemi na plecach na środku korytarza . Podeszłam do niego usiadłam na niego okrakiem i pocałowałam go w usta .
-No daj mi to !- krzyknęłam nie mogąc powstrzymać się od śmiechu .
-Pocałuj mnie jeszcze raz to ci dam .- pocałowałam go , a on łobuzersko się uśmiechnął i wyciągnął spod siebie zabawkę ... błękitnego jednorożca. Jak on to znalazł ?! I gdzie ?!
-Jejku jaki piękny . - powiedziałam wstając .
- Teraz wierzysz mi , że mogę dać Ci wszystko ?- dziwnie poruszył brwiami .
-Nie chcę wszystkiego ... chcę tylko Twojej miłości -powiedziałam , a Harry mnie pocałował . Usłyszeliśmy brawa pacjentów . Znowu zaczęłam się chichrać . Trzymając się za ręce wróciliśmy do sali i zjedliśmy śniadanie . Nagle Karolina się obudziła .
________________________________________________________________________
Siemmm !! i Jak wam się podoba ? /Marchewa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz