Translate

piątek, 17 sierpnia 2012

Rozdział 18

Włącz to zanim zaczniesz czytać : http://www.youtube.com/watch?v=X9kcBpfPGew 

-Ja też Cię przepraszam skarbie-powiedziałam i go pocałowałam. 

Oczywiście nie obeszło się bez ochów i achów . Właśnie wywieźli na noszach Karolinę z sali operacyjnej . Operacja się powiodła i wszystko będzie okej musi się jeszcze tylko wybudzić ze śpiączki. Nareszcie wszystko się naprawiło . Karolina będzie jeszcze musiała tydzień zostać na obserwacji , a potem będzie można zabrać ją do domku . Cieszę się , że pogodziłam się z Harrym . Taka chwilowa sprzeczka nie może zniszczyć naszego związku . Lekarze powiedzieli , że możemy iść do domu , bo Karolina wybudzi się dopiero jutro . Louis ,Zayn .Liam i Niall wrócili , ale ja chciałam zostać . 

-Kochanie możesz iść do domu ja tu zostanę -powiedziałam  przyłożyłam moje czoło do jego czoła. 

-Nie pozwolę , abyś siedziała tu sama . Zostaję z Tobą -powiedział i się uśmiechnął .

Przez cały wieczór rozmawialiśmy , ale po 3 zasnęłam wtulona w niego . Leżeliśmy na kanapie , która była w sali Karoliny. Obudziłam się , ale bez Hazzy przykryta cieplutkim kocem , który nim pachniał . Kocham jego zapach . Może wydaję się to trochę głupie , ale zamknęłam oczy i wtulona w ten koc myślałam o nim . 

-Dzień dobry księżniczko ! - powiedział Harry wchodząc do sali z pełną tacą jedzenia . 

-Cześć - powiedziałam i do niego podeszłam . Pocałowałam go w policzek - Skąd Ty masz tyle żarcia ?! 

-Ma się swoje sposoby . Dla Ciebie mogę załatwić wszystko .-odłożył tacę na stolik .

-Nawet błękitnego jednorożca ?-zbliżyłam się do niego na kilka minimetrów .

-A chcesz jednorożca ?- spytał 

-Tak ! -powiedziałam i zaczęłam się śmiać . Harry przytaknął głową i wyszedł  z sali z podejrzanym uśmieszkiem . usiadłam na kanapie . Przysunęłam stolik i zaczęłam jeść grzanki. Nagle wrócił Harry z rękami z tyłu . 

-Co tam masz ? - zapytałam i wybuchnęłam śmiechem 

-A nic nic ... -powiedział Harry , uśmiechnął się i popatrzał na czubki swoich butów. 

-Pokaż - powiedziałam

-Nie ! Harry wybiegł , śmiejąc się przy tym z sali , a ja za nim . Biegaliśmy po całym szpitalu , dostarczając pacjentom rozrywki . W końcu Hazza się zmęczył i położył się się na ziemi na plecach na środku korytarza . Podeszłam do niego usiadłam na niego okrakiem i pocałowałam go w usta . 

-No daj mi to !- krzyknęłam nie mogąc powstrzymać się od śmiechu . 

-Pocałuj mnie jeszcze raz to ci dam .- pocałowałam go , a on łobuzersko się uśmiechnął i wyciągnął spod siebie zabawkę ... błękitnego jednorożca. Jak on to znalazł ?! I gdzie ?!

-Jejku jaki piękny . - powiedziałam wstając . 

- Teraz wierzysz mi , że mogę dać Ci wszystko ?- dziwnie poruszył brwiami . 

-Nie chcę wszystkiego ... chcę tylko Twojej miłości -powiedziałam , a Harry mnie pocałował . Usłyszeliśmy brawa pacjentów . Znowu zaczęłam się chichrać . Trzymając się za ręce wróciliśmy do sali i zjedliśmy śniadanie . Nagle Karolina się obudziła . 
________________________________________________________________________

Siemmm !! i Jak wam się podoba ? /Marchewa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz