Translate

czwartek, 16 sierpnia 2012

Rozdział 14


Zbliżała się północ. Niall i Liam już dawno śpią , a Louis cały czas opowiada straszne historie. Przymuliło mnie .
-Judyta! Harry całuje się z jakąś rudą-krzyknął Lou. Odrazu wstałam i szukałam wzrokiem Hazzy.
-Co ?!-zwróciłam się do Tommo.
-Ej ,no co Ty! Żartowałem-powiedział i wystawił mi język-Chciałem żebyś się obudziła.
-Kretyn -powiedziałam i klepnęłam go w ramię. Nagle zmarszczył czoło i oczy zaczęły mu się szklić jakby miał się rozpłakać. Zakrył twarz w dłonie i zaczął ryczeć.-Oj no dobra przepraszam. On po tych słowach bardzo powoli zaczął zabierać ręce z twarzy, ale nadal miał minę szczeniaczka , i powiedział :
-Już mi trochę lepiej , ale mnie przytul- na jego słowa wstaliśmy, podeszłam do niego,  przytuliłam go .Nagle wziął mnie na plecy uniemożliwiając mi ucieczkę i zaczął biec w stronę jeziora. Zaczęłam się szarpać i za razem chichrać. Kiedy w końcu domyśliłam się co chcę zrobić zaczełam niemalże krzyczeć:
-Louis ! Nie ,nie ,nie ! Błagam Cię tylko nie do jeziora.-on nagle się zatrzymał , odwrócił głowę w moją stronę i przygryzł wargę. Uśmiech z jego twarzy nie schodził , zresztą tak jak zawsze.
-Dziekuję za ciekawy pomysł- szepnął i zaczął galopować w stronę wody. Zanim zaczęłam protestować on był już po pas w wodzie. Ja siedząc na jego plecach , uniosłam nogi do góry i przyplotłam je o jego tors.
-Proszę , nie puszczaj mnie-szepnęłam , na co on automatycznie kucnął . Oczywiście obydwoje znaleźliśmy się pod wodą. Po 5 sekundach udało mi się wypłynąć.
-Nie odzywam się do cb !- powiedziałam i poszłam w stronę brzegu. Przy ognisku pojawiła się reszta czyli Zayn , Karolina i oczywiście moje słoneczko. Siedzieli i patrzeli z miną ''What the fuck ?!''. Kiedy Hazza chciał coś powiedzieć wyprzedziłam go i krzyknęłam: 
-Bez komentarza !- po czym udalam się do namiotu mojego i Harrego po suche ubrania. Potem przemknęłam do namiotu Lou i wzięłam jego i-phona oraz słuchawki . Włączyłam piosenkę Simple Plan-Summer Paradise i poszłam do ogniska ze słuchawkami w uszach. Tomlinson już tam siedział.
-Ej, to moje słuchawki -powiedział z oburzeniem -i telefon !
-No cóż , moje ktoś zalał wodą !-powiedziałam z podniesionym głosem. Usiadłam i wtuliłam się w Harrego. Było mi tak przyjemnie , że zasnęłam. 
***z perspektywy Harrego ***
Byłem trochę zły na Louisa , za to , że wrzucił Judytę do wody , ale tylko przez chwilkę. Mój skarb zasnął .Pomyślałem , że zaniosę ją do namiotu. Wziąłem ją na ręce i ułożyłem spać. Położyłem się obok niej i również zasnąłem. Nstępnego dnia obudziłem się ,ale mojej ukochanej nie było. Przebrałem się umyłem zęby i poszedłem jej szukać . Okazało się , że jest koło zgaszonego już ogniska i robi śniadanie. Na talerzu leżały pięknie przyrządzone kanapki z serem ,szynką, ketchupem, sałatą lub pomidorem. Od koloru do wyboru. Odrazu zacząłem jeść.
-A ja ?!- powiedziała Judyta. Podszedłem do niej objąłem ją w pasie, przysunąłem ją do siebie i namiętnie pocałowałem. To był dość długi pocałunek. Kiedy się odkleiliśmy, usłyszeliśmy brawa. To była cała reszta.
***z perspektywy Judyty***
Wszyscy zaczęli jeść. Po zjedzonym posiłku porozchodziliśmy się do swoich namiotów. Od razu położyłam się jeszcze spać. Kiedy już zasypiałam nagle poczyłam , że ktoś się do mnie przytula. Oczywiście był to Harry. 
-To co dokończymy to co zaczeliśmy , ale niegrzecznie nam przerwano. - powiedział Hazza i zaczął całować mnie po szyi.
-No nie wiem. A może mnie przekonasz ?- powiedziałam odwracając się w jego stronę. Przygryzłam wargę i zaczęłam całować go po torsie . Potem byliśmy już nadzy. To wtedy przeżyłam swój pierwszy raz .
________________________________________________________________________
Siemmm ! 
Hahaha Harry zboczuchu !!! <3 /Marchewa

3 komentarze: